<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Je suis</title>
	<atom:link href="http://marczewska.wordpress.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://marczewska.wordpress.com</link>
	<description>Just another WordPress.com weblog</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Mar 2007 19:43:23 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Pachnidło (P.Sueskind), którego autorem jest Vilya</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2007/03/26/pachnidlo-psueskind/#comment-21</link>
		<dc:creator>Vilya</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2007 19:43:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2007/03/26/pachnidlo-psueskind/#comment-21</guid>
		<description>Do Twojej opinii na temat &quot;Pachnidła&quot; ustosunkować się nie jestem w stanie, czytałam na tyle dawno, żeby zapomnieć. Chociaż nie było to czytanie aż tak krytyczne - podobała mi się ta książka, ale nigdy nie nazwałabym jej arcydziełem.

Bardziej zaciekawiło mnie coś w Twojej recenzji marginalnego. Piszesz o Paryżu Julii Hartwig - z ciekawości chciałabym zapytać, które jej teksty masz dokładnie na myśli? :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do Twojej opinii na temat &#8220;Pachnidła&#8221; ustosunkować się nie jestem w stanie, czytałam na tyle dawno, żeby zapomnieć. Chociaż nie było to czytanie aż tak krytyczne &#8211; podobała mi się ta książka, ale nigdy nie nazwałabym jej arcydziełem.</p>
<p>Bardziej zaciekawiło mnie coś w Twojej recenzji marginalnego. Piszesz o Paryżu Julii Hartwig &#8211; z ciekawości chciałabym zapytać, które jej teksty masz dokładnie na myśli? <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Mendel Gdański, Miłosierdzie gminy (M. Konopnicka), którego autorem jest redinfra</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/10/23/mendel-gdanski-milosierdzie-gminy-m-konopnicka/#comment-20</link>
		<dc:creator>redinfra</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Oct 2006 12:04:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/10/23/mendel-gdanski-milosierdzie-gminy-m-konopnicka/#comment-20</guid>
		<description>Znów się różnimy :-) Tę akurat nowelę Konopnickiej uważam za jedną z jej najlepszych i jednocześnie jedną z najlepszych w całym polskim pozytywizmie, który cenię za jego ideologię.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znów się różnimy <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Tę akurat nowelę Konopnickiej uważam za jedną z jej najlepszych i jednocześnie jedną z najlepszych w całym polskim pozytywizmie, który cenię za jego ideologię.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Paw królowej (D. Masłowska), którego autorem jest QNeX</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/10/18/paw-krolowej-d-maslowska/#comment-18</link>
		<dc:creator>QNeX</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Oct 2006 14:42:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/10/18/paw-krolowej-d-maslowska/#comment-18</guid>
		<description>Hm, zawsze zastanawiało mnie jak to się dzieje,
że &quot;Puszki zupy campbell&quot; są dziełem sztuki. ;)
Oraz, znacznie bardziej, czy autorzy &quot;dzieł&quot; wierzą że tworzą sztukę, czy po prostu dobrze się bawią tworząc &quot;byle co&quot;, nad czym potem inni się będą zachwycać.  Jeśli o to chodziło,
to się Masłowskiej naprawdę udało.  Jeśli nie, no to cóż.....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm, zawsze zastanawiało mnie jak to się dzieje,<br />
że &#8220;Puszki zupy campbell&#8221; są dziełem sztuki. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Oraz, znacznie bardziej, czy autorzy &#8220;dzieł&#8221; wierzą że tworzą sztukę, czy po prostu dobrze się bawią tworząc &#8220;byle co&#8221;, nad czym potem inni się będą zachwycać.  Jeśli o to chodziło,<br />
to się Masłowskiej naprawdę udało.  Jeśli nie, no to cóż&#8230;..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Paw królowej (D. Masłowska), którego autorem jest redinfra</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/10/18/paw-krolowej-d-maslowska/#comment-17</link>
		<dc:creator>redinfra</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Oct 2006 10:37:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/10/18/paw-krolowej-d-maslowska/#comment-17</guid>
		<description>Czyli nic nie straciłem? Skąd ja to wiedziałem :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli nic nie straciłem? Skąd ja to wiedziałem <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Weiser Dawidek (P. Huelle), którego autorem jest Piotr</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/09/20/weiser-dawidek-p-huelle/#comment-16</link>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Oct 2006 22:43:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/09/20/weiser-dawidek-p-huelle/#comment-16</guid>
		<description>I ten smak oranżady. Szkoda jedynie, że my nie doświadczyliśmy tej przyjemności zgadywania koloru - etykietka (chyba wtedy mówiliśmy nalepka) psuła niespodziankę... 
Podobnie jak na Tobie, Gdańsk zrobił na mnie ogromne wrażenie. Tym chętniej sięgnąłem po książkę, która otwierała przede mną możliwość sentymentalnej wędrówki do wielu letnich dni spędzonych w czasie kolejnych wakacji w Gdańsku, w którym już jako dziesięciolatek rozkochałem się bez reszty. Szybko okazało się jednak, że &quot;mój&quot; Gdańsk jest zupełnie inny od krainy Huelle. Tym bardziej zaskoczyłaś mnie, pisząc, że &quot;Gdańsk sam wychodzi spomiędzy jego słów&quot;, bo sam Huelle twierdzi, że tamtego Gdańska już nie ma. Dlatego pozbyłem się umiejscowienia akcji i na pokazy Weisera chodziłem do niokreślonej, rozmytej impresjonizmem krainy dzieciństwa, która gwarantowała niesamowitą podróż do tego, do czego chciałoby się tak bardzo wrócić, lecz nigdy nie będzie nam to dane - dziecięcej beztroski . I właśnie przez to - podobnie jak u Ciebie - książka tak bardzo bardzo mi się spodobała; Huelle jako przewodnik po dzieciństwie wykazał się niesamowitą wrażliwością (nieco zasłoniętą przez język jakiego używa w książce) i wyczuciem dziecięcego świata. 
Jednak po książkę sięgnąłem przede wszystkim dlatego, że wcześniej ogromne wrażenie zrobiła na mnie adaptacja filmowa. Chciałem wiec przekonać się, czy liryzm w filmowych obrazach pochodzi z książki, czy ze scenariusza. Szybko okazało się, że film od książki muszę odzielić i jeśli się to uda zyskam dwa wspaniałe dzieła, do których będę mógł z radością wracać. O przyczynach tych podziałów pisać można by wiele, więc tego nie zrobię. 
Nie wiem czy też tak to odczuwasz, ale dla mnie ta książka jest szalenie liryczna. Nie na płaszczyźnie językowej, gdzie sprawności posługiwania się słowem nie można określić mianem rozmytej, ale właśnie w przestrzeni odbioru książki poprzez odwołanie się do dzieciństwa, gdzie króluje liryzm, niejasność, obrazy nostalgiczne, niedoświetlone albo prześwietlone, wspaniały spektakl naszych wspomnień i świata Weisera Dawidka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I ten smak oranżady. Szkoda jedynie, że my nie doświadczyliśmy tej przyjemności zgadywania koloru &#8211; etykietka (chyba wtedy mówiliśmy nalepka) psuła niespodziankę&#8230;<br />
Podobnie jak na Tobie, Gdańsk zrobił na mnie ogromne wrażenie. Tym chętniej sięgnąłem po książkę, która otwierała przede mną możliwość sentymentalnej wędrówki do wielu letnich dni spędzonych w czasie kolejnych wakacji w Gdańsku, w którym już jako dziesięciolatek rozkochałem się bez reszty. Szybko okazało się jednak, że &#8220;mój&#8221; Gdańsk jest zupełnie inny od krainy Huelle. Tym bardziej zaskoczyłaś mnie, pisząc, że &#8220;Gdańsk sam wychodzi spomiędzy jego słów&#8221;, bo sam Huelle twierdzi, że tamtego Gdańska już nie ma. Dlatego pozbyłem się umiejscowienia akcji i na pokazy Weisera chodziłem do niokreślonej, rozmytej impresjonizmem krainy dzieciństwa, która gwarantowała niesamowitą podróż do tego, do czego chciałoby się tak bardzo wrócić, lecz nigdy nie będzie nam to dane &#8211; dziecięcej beztroski . I właśnie przez to &#8211; podobnie jak u Ciebie &#8211; książka tak bardzo bardzo mi się spodobała; Huelle jako przewodnik po dzieciństwie wykazał się niesamowitą wrażliwością (nieco zasłoniętą przez język jakiego używa w książce) i wyczuciem dziecięcego świata.<br />
Jednak po książkę sięgnąłem przede wszystkim dlatego, że wcześniej ogromne wrażenie zrobiła na mnie adaptacja filmowa. Chciałem wiec przekonać się, czy liryzm w filmowych obrazach pochodzi z książki, czy ze scenariusza. Szybko okazało się, że film od książki muszę odzielić i jeśli się to uda zyskam dwa wspaniałe dzieła, do których będę mógł z radością wracać. O przyczynach tych podziałów pisać można by wiele, więc tego nie zrobię.<br />
Nie wiem czy też tak to odczuwasz, ale dla mnie ta książka jest szalenie liryczna. Nie na płaszczyźnie językowej, gdzie sprawności posługiwania się słowem nie można określić mianem rozmytej, ale właśnie w przestrzeni odbioru książki poprzez odwołanie się do dzieciństwa, gdzie króluje liryzm, niejasność, obrazy nostalgiczne, niedoświetlone albo prześwietlone, wspaniały spektakl naszych wspomnień i świata Weisera Dawidka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Piramidy (T. Pratchett), którego autorem jest oczami</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/09/29/piramidy-t-pratchett/#comment-15</link>
		<dc:creator>oczami</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Oct 2006 00:46:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/09/29/piramidy-t-pratchett/#comment-15</guid>
		<description>Generalnie u Pratchetta już, tak jest że świat dysku kręci się wokół kilku serii:
- seria o Nocnej Straży
- seria o Magach + Rincewind
- seria o Śmierci + Krewni
- seria o Wiedźmach
i pojedyńcze utwory nie związane z niczym konkretnym, jak własnie Piramidy.
Każda z tych serii jest pisana w inny sposób i inaczej jest komentowany świat. Natomiast utwory nie związane z żadną serią są hmm, eksperymentami stylistycznymi. Dla pratchetta &quot;Swiat dysku&quot; jest poprostu komentarzem do aktualnego swiata. W kolejnych utworach prorusza coraz to bardziej drażliwe kwestie.
Wg mnie najmądrzejszą jego książką są &quot;Pomniejsze Bóstwa&quot;, które gorąco polecam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Generalnie u Pratchetta już, tak jest że świat dysku kręci się wokół kilku serii:<br />
- seria o Nocnej Straży<br />
- seria o Magach + Rincewind<br />
- seria o Śmierci + Krewni<br />
- seria o Wiedźmach<br />
i pojedyńcze utwory nie związane z niczym konkretnym, jak własnie Piramidy.<br />
Każda z tych serii jest pisana w inny sposób i inaczej jest komentowany świat. Natomiast utwory nie związane z żadną serią są hmm, eksperymentami stylistycznymi. Dla pratchetta &#8220;Swiat dysku&#8221; jest poprostu komentarzem do aktualnego swiata. W kolejnych utworach prorusza coraz to bardziej drażliwe kwestie.<br />
Wg mnie najmądrzejszą jego książką są &#8220;Pomniejsze Bóstwa&#8221;, które gorąco polecam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Namiętnik (M. Gretkowska), którego autorem jest infrared</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/09/30/namietnik-m-gretkowska/#comment-14</link>
		<dc:creator>infrared</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Oct 2006 10:46:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/09/30/namietnik-m-gretkowska/#comment-14</guid>
		<description>No to szczere uznanie za Twe uznanie ;P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No to szczere uznanie za Twe uznanie ;P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Namiętnik (M. Gretkowska), którego autorem jest marczewska</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/09/30/namietnik-m-gretkowska/#comment-13</link>
		<dc:creator>marczewska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Sep 2006 23:05:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/09/30/namietnik-m-gretkowska/#comment-13</guid>
		<description>Infraredzie, ja uznałam to niezależnie od Twojego profesora. Głównie na przykładzie &quot;Europejki&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Infraredzie, ja uznałam to niezależnie od Twojego profesora. Głównie na przykładzie &#8220;Europejki&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Namiętnik (M. Gretkowska), którego autorem jest infrared</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/09/30/namietnik-m-gretkowska/#comment-12</link>
		<dc:creator>infrared</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Sep 2006 20:43:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/09/30/namietnik-m-gretkowska/#comment-12</guid>
		<description>Gretkowska jest bezprzecznie słodka. Inna sprawa, że nigdy nie zrozumiem na jakiej zasadzie mój były psor uznał ją za kontynuatorkę Gombrowicza. A uznał.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gretkowska jest bezprzecznie słodka. Inna sprawa, że nigdy nie zrozumiem na jakiej zasadzie mój były psor uznał ją za kontynuatorkę Gombrowicza. A uznał.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Namiętnik (M. Gretkowska), którego autorem jest QNeX</title>
		<link>http://marczewska.wordpress.com/2006/09/30/namietnik-m-gretkowska/#comment-11</link>
		<dc:creator>QNeX</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Sep 2006 20:02:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://marczewska.wordpress.com/2006/09/30/namietnik-m-gretkowska/#comment-11</guid>
		<description>Książki są jak sernik... czasami trafiają się rodzynki!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Książki są jak sernik&#8230; czasami trafiają się rodzynki!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
