Je suis

Wrzesień 30, 2006

Namiętnik (M. Gretkowska)

Filed under: Nowa proza polska,Proza XX wieku — marczewska @ 5:23 pm

Gretkowska jest autorką, którą sobie dawkuję. Powróciłam do niej po kilku latach przerwy. Kiedyś przeczytałam prawie wszystko, potem wyszła Europejka, połknęłam, po czym resztę zostawiłam sobie „na później”.

W ramach powrotów sięgnęłam po Namiętnik, zbiór pięciu opowiadań, których cechą wspólną jest miłość, ukazana w różnych wymiarach. Tytułowa bohaterka pierwszej opowieści to młoda, samotna kobieta, która szukając trwałego uczucia wśród różnych mężczyzn popada z wolna w anoreksję. Rezygnacja z jedzenia staje się powoli celem samym w sobie, dominując całkowicie nad kwestią uczuć – a może je zastępując?

Latin Lover przywołuje problem miłości, która nie jest już możliwa: zagłusza ją pędzący wokół nas świat, szum cywilizacji, pewne przewartościowania w kwestii kobiecości i kobiecych praw. Szczęścia nikomu nie uda się tu osiągnąć: zbyt wiele jest w nas egoizmu i skłonności do samozatracenia.

Tytułowe opowiadanie to zapis miłości fizycznej, chciałoby się rzec: relacja z bliskości dwojga kochanków. Rolę ilustracji pełni tu piętnastowieczna rycina, przedstawiająca splecioną ciałami parę królewską.

Mur, zapewnie dzięki klasztornej scenerii, przywodzi nam na myśl jedno z opowiadań Scen z życia pozamałżeńskiego. Mamy tu nie tylko problem miłości, ale również wiary w Boga i konfliktu człowieka z samym sobą.

Opowiadania końcowe, Ikona, rozpoczyna się wspomnieniem Józefa Czapskiego, w rzeczywistości jednak jest historią starego rosyjskiego arystokraty, opanowanego obsesją handlu ikonami. W czytaniu przyjemne, „bardzo Gretkowskie”, choć w moim odczuciu końcowe sceny przystają do całości jak pięść do nosa – Autorka nie miała chyba pomysłu na zakończenie.

Ogólnie książkę czyta się dobrze i szybko. Intelektualny, czasem wulgarny język, bezpruderyjność połączona z jak zwykle szerokim horyzontem myślowym Gretkowskiej – wszystko to stawia Namiętnik co prawda nie na pozycji dzieła absolutnie wyjątkowego, jednak na tym lepszym brzegu współczesnej polskiej literatury.

Advertisements

6 komentarzy »

  1. Książki są jak sernik… czasami trafiają się rodzynki!

    Komentarz - autor: QNeX — Wrzesień 30, 2006 @ 8:02 pm | Odpowiedz

  2. Gretkowska jest bezprzecznie słodka. Inna sprawa, że nigdy nie zrozumiem na jakiej zasadzie mój były psor uznał ją za kontynuatorkę Gombrowicza. A uznał.

    Komentarz - autor: infrared — Wrzesień 30, 2006 @ 8:43 pm | Odpowiedz

  3. Infraredzie, ja uznałam to niezależnie od Twojego profesora. Głównie na przykładzie „Europejki”.

    Komentarz - autor: marczewska — Wrzesień 30, 2006 @ 11:05 pm | Odpowiedz

  4. No to szczere uznanie za Twe uznanie ;P

    Komentarz - autor: infrared — Październik 1, 2006 @ 10:46 am | Odpowiedz

  5. Every weekend i used to go to see this web site, because i want enjoyment, as this this website conations
    in fact fastidious funny stuff too.

    Komentarz - autor: Birgit — Marzec 31, 2014 @ 1:44 am | Odpowiedz

  6. Hi, i feel that i saw you visited my blog thus i came to go back the choose?.I am trying to find things to improve my website!I suppose its ok to use some of your ideas!!

    Komentarz - autor: Infrared Heaters — Styczeń 7, 2016 @ 4:23 am | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: